Spotkanie, które burmistrz dzielnicy Edward Kłos (PO) zorganizował we wtorkowy wieczór w miejscowej remizie strażackiej, pokazało dziwne zwroty akcji i różnice w opiniach ekspertów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wcześniej długo optowali za wariantem trasy ekspresowej z dala od centrum Wesołej i w 800-metrowym tunelu. Nagle wskazali na przebieg drogi, która zmasakruje przestrzeń w pasie szerokim na 109 m: las między remizą a urzędem dzielnicy, 60 m od domów, przedszkoli i szkoły.

Kulisy skandalicznej decyzji o budowie obwodnicy przez środek Wesołej

Aktywiści ze stowarzyszenia Sąsiedzi dla Wesołej zwołali do remizy tłum wściekłych mieszkańców. – Dziesięć lat temu szukałem miejsca, gdzie mógłbym zamieszkać. Sprawdzałem plany i podejmowałem życiowe decyzje. To, co się teraz dzieje, można określić jednym słowem: to jest nieuczciwe – mówił Sylwester Kominek z osiedla Groszówka. Tomasz Jarząbek z ul. Armii Krajowej dodał: – Najbardziej bulwersuje zmiana sposobu oceny wariantów obwodnicy. Jak można mieć zaufanie do naszego państwa? Coś tu jest nie w porządku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej