Nasyp miałby prowadzić m.in. koło remizy strażackiej, gdzie dzisiaj o godz. 17 odbędzie się spotkanie informacyjne dla mieszkańców. Burmistrz dzielnicy Edward Kłos (PO) zwołał je, bo w zeszłym tygodniu zaczęły się konsultacje społeczne przed wydaniem decyzji środowiskowej dla przyszłej drogi ekspresowej S17 przez Wesołą. Czy jej przebieg można jeszcze zmienić? – Odbyliśmy wiele spotkań z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska i Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, ale wszystko jak grochem o ścianę – mówi „Stołecznej” zrezygnowanym tonem burmistrz Kłos.

Mieszkańcy ruszyli do boju

Do boju ruszyli jednak mieszkańcy. W internecie publikują wizualizacje, które pokazują, jak ośmiometrowej wysokości nasyp i wiadukty planowanej obwodnicy zmasakrują przestrzeń Wesołej. Droga ma przecinać lasek koło urzędu dzielnicowego i biec dalej wzdłuż ul. Niemcewicza. Ludzi zbulwersowała informacja z początku marca, że taki wariant zaakceptował już sanepid. Przypominają, że trasa przechodziłaby bardzo blisko ujęć wody dla Sulejówka, który też protestuje przeciw takiemu przebiegowi obwodnicy. W środku Wesołej droga na nasypie odetnie zaś wielu mieszkańców od przedszkola, szkoły, kościoła, cmentarza, stacji kolejowej i sklepów. Mieszkańcy boją się zanieczyszczenia powietrza i hałasu, który będzie się niósł z góry na całą okolicę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej