Oto próbka z górnej półki, w wykonaniu ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka (PiS): – Apeluję do warszawskich polityków PO, na czele z panią prezydent, o zaprzestanie działań obstrukcyjnych i o umożliwienie wejścia wykonawcy na plac budowy.

Na początku lutego Adamczyk oskarżył władze Warszawy i Hannę Gronkiewicz-Waltz o „oburzające działania”, które „prowadzą do opóźnienia na tej kluczowej, wyczekiwanej przez wszystkich warszawiaków inwestycji”. Kilka dni wcześniej wiceprezydent miasta Michał Olszewski przed siedzibą ministerstwa domagał się, by wentylatory planowane na obu końcach tunelu pod ul. Płaskowickiej były od razu wyposażone w filtry powietrza. Koszt tych urządzeń szacowany jest na 20-50 mln zł. Pozwolenie na budowę, które pod koniec grudnia wydał wojewoda Zdzisław Sipiera (PiS), nie uwzględniło żądań kilku tysięcy mieszkańców. Filtry mają zostać zamontowane w zależności od tego, co wykaże monitoring zanieczyszczeń prowadzony przez rok od otwarcia tunelu. Rzecznik resortu infrastruktury Szymon Huptyś stwierdził, że powrót do tematu filtrów to próba odwrócenia przez ratusz uwagi od problemu, jaki miasto ma z przeprowadzką bazarku.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej