Sprawa dotyczy nagrania, które Kapela 17 lipca 2015 r. umieścił na swoim kanale na YouTube. Wraz z trzema innymi osobami zaśpiewał przerobioną wersję „Mazurka Dąbrowskiego”. Film zatytułowany „Mazurek Kapeli – Polacy witają uchodźców” miał w intencji autora wyrazić chęć niesienia pomocy ofiarom wojennych konfliktów. „Marsz, marsz, uchodźcy, z ziemi włoskiej do Polski, za naszym przewodem łączcie się z narodem” – brzmi przerobiony refren.

Narodowcy: Powinno za to grozić rozstrzelanie

Były już prezes Ruchu Narodowego Marian Kowalski umieścił link do nagrania w facebookowej grupie zrzeszającej środowiska narodowe. „Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić takie postępowanie” – napisał.

Film w krótkim czasie obejrzało ponad 200 tys. osób, a wykonawcy zaczęli otrzymywać pogróżki. „Jeśli to na poważnie – życzę, żeby uchodźcy zgwałcili was i wasze rodziny”, „Proponuję gułag, ewentualnie ostrzegawcze 13 kul w tył głowy”, „Za takie coś powinno grozić rozstrzelanie” – takie i setki podobnych komentarzy znaleźć można pod nagraniem. Nieliczni stawali w obronie tekstu Kapeli: „Słowa polskiego hymnu pisał polski uchodźca. Polacy są też coś winni wszystkim uchodźcom świata”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej