Od pewnego czasu słychać zapowiedzi największego w historii powiększenia sieci tramwajowej w stolicy – aż o jedną czwartą (31 km) – i rekordowych zakupów taboru. Jednak ogłoszony blisko rok temu przetarg na dostawę 213 wagonów po unieważnieniu utknął w sądowych odwołaniach. Nie zanosi się też na szybką budowę kolejnych odcinków, choć urzędnicy mają pełne szuflady planów.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej