Dzięki temu w końcu uda się domknąć obwodnicę śródmiejską, której pierwszy odcinek otwarto w 1959 r. Był to most Gdański między rondami Babka i Starzyńskiego. Teraz ratusz przymierza się do pięciokilometrowego fragmentu trasy od Wiatracznej na Grochowie, przez Targówek Fabryczny, do ul. Radzymińskiej za przeszło 883 mln zł. Prace zaczną się zapewne w 2020 r., do połowy grudnia trwają konsultacje z mieszkańcami. Przed ich rozpoczęciem wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski podkreślał: – Kiedy rok temu obejmowałem nadzór nad inwestycjami, poprosiłem o koncepcję dokończenia obwodnicy Pragi między ul. Radzymińską a węzłem Żaba.

Skromniejsza wersja

Wczoraj „Stołeczna” poznała szczegóły tego opracowania. Przygotował je zespół dr. Andrzeja Brzezińskiego z Politechniki Warszawskiej. – Dotąd wszystkie koncepcje zakładały, że obwodnica będzie przechodzić tylko przez rondo Żaba. Tak to się utrwaliło, że nie było pomysłu, jak tę żabę połknąć – przyznała dyrektor Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Anna Piotrowska. – Choć to rzeczywiście węzeł gordyjski, teraz wiemy już, że jest możliwe inne rozwiązanie. Ingerencja w rondo nie będzie zbyt duża.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej