Wiceprezydent Witold Pahl przyznał zaś, że podczas reprywatyzacji miały miejsce nieprawidłowości, w tym tak zasadnicze jak to, że urzędnicy przyjmowali kopie dokumentów niepotwierdzone notarialnie, a od cudzoziemców nie wymagano zgód MSWiA na nabycie nieruchomości. Ponadto do dokumentów miały dostęp osoby nieuprawnione.

- Działała grupa przestępcza, która wychodziła daleko poza kilku urzędników, których dyscyplinarnie zwolniłam. Mam na...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.