Chodzi o lekcje doradztwa zawodowego, nowy przedmiot w szkole podstawowej, obowiązkowy w klasach siódmych, a od przyszłego roku również w ósmych. Nauczyciele mają pomóc uczniom w poznaniu ich zdolności, zainteresowań i kompetencji. Tych zajęć jest mniej niż z pozostałych przedmiotów, bo 10 godzin w ciągu roku.

Ale jak je zorganizować? – Na zebraniu nauczyciel przedstawił sprawę tak: albo te lekcje będą zorganizowane na ósmej i dziewiątej godzinie lekcyjnej w dniu, kiedy klasa przychodzi na ósmą rano, albo w soboty. Oczywiście usłyszeliśmy, że sobota wchodzi w grę tylko w wypadku, gdy rodzice oficjalnie się na to zgodzą. Ale tak naprawdę to jaki mamy wybór? – opowiada rodzic siódmoklasisty.

Dodaje: – Plan jest bardzo napięty. Moje dziecko chciało chodzić na etykę, ale zrezygnowało, bo ma za dużo lekcji. Z doradztwa zawodowego zrezygnować nie można, zajęcia są obowiązkowe.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej