– Co ja mogę pani powiedzieć? Chcą się nas pozbyć. Człowiek trzęsie się, jak tylko usłyszy pukanie, bo to mogą być oni – mówi starszy pan, nieufnie uchylając drzwi. Nowi właściciele lokalu odwiedzili go do tej pory dwa razy. Oświadczyli, że 1 listopada w mieszkaniu, które wynajmuje, zostanie podniesiony czynsz. Trzykrotnie.

Budynek przy ul. Waszyngtona 96 powstał w latach 60. z funduszy socjalnych Poczty Polskiej, Telegraf i Telefon. Funduszy pobieranych z pensji pracowników, którzy otrzymali prawo do wynajmu lokali zakładowych w cenach preferencyjnych. Po likwidacji PPTiT w 1991 r. właścicielem budynku została TP SA, od 2013 r., po fuzji ze spółką PTK Centertel, funkcjonująca jako Orange Polska. Do dziś znaczna część lokatorów to emerytowani pracownicy Telekomunikacji Polskiej. Niektórzy mieszkają tu od ponad 50 lat. Nie spodziewali się, że na starość zawiśnie nad nimi widmo bezdomności.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej