KINGA JAKIEŁA: Co to jest zanieczyszczenie światłem?

Dr Andrzej Kotarba, Centrum Badań Kosmicznych PAN: Z punktu widzenia przeciętnego mieszkańca z zanieczyszczeniem światłem mamy do czynienia wtedy, gdy nieprawidłowo projektujemy i instalujemy oświetlenie uliczne. Światło jest emitowane o niewłaściwej porze, zbyt jasne, zbyt białe, źle skierowane. Zamiast padać tylko na drogę lub chodnik, pada również na drzewa, trawniki, do okien mieszkań. Zupełnie bezsensownie oświetlamy też powietrze i chmury, powodując powstanie łuny miejskiej. Nad niektórymi aglomeracjami nocne niebo jest tak jasne jak w czasie zmierzchu, co oznacza, że praktycznie nigdy nie nastaje tam noc.

Jakie ma to skutki dla ludzi?

– Złe oświetlenie przeszkadza nam w śnie. Zawsze możemy dostarczyć sobie tyle światła, ile zechcemy, być aktywni 24 godziny na dobę. Skutki tego są różne. Możemy odczuwać w ciągu dnia zmęczenie, spada nam koncentracja i wydajność, stajemy się bardziej podatni na depresję. Tu ważna uwaga: szkodzi nam nie tylko światło wpadające do sypialni z zewnątrz, ale także to, które sami sobie aplikujemy przed snem: telefony, tablety, telewizja. Wszystkie te urządzenia emitują bardzo dużo światła białego, które najsilniej oddziałuje na organizm.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej