Moja córka ma 13 lat. Po powrocie ze szkoły chyłkiem przemyka do swojego pokoju i tyle ją widzę. W nieodłącznych słuchawkach na uszach przeżywa coś wpatrzona w smartfon lub tablet. Zero kontaktu. Jest w innym świecie. Próbuję ją podpytywać, co robi, ale czuję się nieswojo wśród tych coraz to nowych mediów, aplikacji. Nie dostrzegam oczywistych ścieżek, nie rozumiem tych obrazków, nie znam tutejszych kodów. Kontent, beka, drama? Co to za słowa, w jakim języku?

Z badania TNS z 2016 r. wynika, że 67 proc. dzieci w wieku 10-15 lat będąc w sieci, korzysta z mediów społecznościowych.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej