Artykuł ukazał się w "Gazecie Stołecznej" 16 grudnia 1997 r., w  75. rocznicę śmierci Gabriela Narutowicza.

Prezentujemy fragment nie publikowanego dotychczas pamiętnika Kazimierza Lasockiego - znanego w latach międzywojennych malarza, specjalizującego się w wiejskich pejzażach (zwłaszcza z krowami). 691-stronicowy pożółkły maszynopis pamiętnika udostępniła nam mieszkająca w Sulejówku kuzynka zmarłego w 1952 r. artysty. Lasocki, członek Komitetu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, był w dniu zamachu w galerii, gdzie odpowiadał za porządek przy wejściu. Obserwował też późniejszy proces Niewiadomskiego, w trakcie którego wykonał cykl rysunków dla stołecznego tygodnika "Świat".

Byłem wówczas w Komitecie. Kiedy nadszedł dzień otwarcia Salonu, rozdzieliliśmy role między siebie. Prezes Kozłowski [ówczesny prezes Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych - przyp. red.] z Okuniem (wiceprezesem zajmującym się artystami) jeździli zapraszać wybitnych gości, więc zaprosili prezydenta Narutowicza, kardynała Kakowskiego i generała Hallera. Poza tym byli zaproszeni: minister spraw wewnętrznych Hubner i minister sprawiedliwości Makowski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej