Artykuł ukazał się 23 września 2002 r.

Podchody do rywalizacji o miano pierwszego kierowcy, który przejechał mostem Siekierkowskim, zaczęły się wczoraj ok. 20 min przed godz. 9. Właśnie na tę godzinę zaplanowano otwarcie dla kierowców.

Nasz most

Wyścig wygrał Leszek Bednarek, który z ul. Powsińskiej skręcił tuż za samochodem, którym jechał dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Tomasz Szawłowski. Granatowego land rovera otoczyli dziennikarze. Najpierw dobijali się ze złej strony, bo – jak się okazało – pojazd był modelem wyprodukowanym na rynek brytyjski i miał kierownicę z prawej strony.

– Mieszkam w Radości. Jadę do domu – zachował spokój mimowolny bohater. Mimowolny, bo – jak sam powiedział – nie przyjechał na otwarcie specjalnie, by być pierwszym. – To jest nasz most, oby takich było więcej – dodał, przyjmując gratulacje od prezydenta Warszawy Wojciecha Kozaka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej