Reprywatyzację działki pod przedwojennym adresem Chmielna 70, tuż obok Pałacu Kultury i Nauki, „Gazeta Wyborcza” opisała w kwietniu 2016 r. Przypomnijmy: ustaliliśmy wówczas, że do przekazania działki w prywatne ręce doszło, mimo że dwie trzecie należały do obywatela Danii. A za nieruchomości Duńczyków znacjonalizowane po wojnie Polska dawno zapłaciła. Grunt nie powinien zostać zreprywatyzowany.

Drugą bulwersującą kwestią, którą ujawniła „Wyborcza”, był związek między adwokatem Robertem N., specjalistą od reprywatyzacji, który starał się o Chmielną 70 dla swoich klientów, a ówczesnym wicedyrektorem w ratuszu Jakubem R. Podpisywał on decyzje zwrotowe. W czasie gdy podlegli mu urzędnicy przygotowywali reprywatyzację Chmielnej 70, R. miał z mecenasem wspólną nieruchomość w Kościelisku obok Zakopanego, ośrodek Salamandra. Mecenas tłumaczył nam wówczas, że „współwłasność nie była zamierzona”.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej