1/6
zamknij < >

Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]

Zdjęcie numer 1 w galerii - Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]

FRANCISZEK MAZUR

Karol Radziszewski
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]
  • Zdjęcie numer 6 w galerii Karol Radziszewski: Syren też może być obywatelem Warszawy [ROZMOWA]
Komentarze
<<<Choć moja babcia pojawia się w moich filmach, nigdy z nią nie rozmawiałem o pańszczyźnie. To pokazuje, jak ten temat jest wyparty.>>> To raczej pokazuje pewne problemy z arytmetyką i/lub wiedzą o historii. Albowiem jeżeli szanowna Babcia liczy sobie obecnie mniej niż 153 lata (a można domniemywać, że tak), to raczej nie będzie ona miała na temat pańszczyzny wiedzy z pierwszej ręki ;-) Pozdrawiam
@kapitan.kirk Pieprzysz jak zwykle kapitanie o tej pańszczyźnie. Wiesz dobrze że samo zadekretowanie zniesienie pańszczyzny nie było jednoznaczne z jej zniesieniem i w żadnej mierze nie zmieniało statusu pańszczyźnianego chłopa. Dalej był całkowicie zależny od pana. Dopiero komuna dała radę ziemiaństwu odebrać ziemię i trochę jej rozdać chłopom. Tak z 400 lat za późno żebyśmy mogli nadrobić zapóźnienia cywilizacyjne, bo i tak ponad 60% ludzi w 1989 roku mieszkało i pracowało na wsi.
już oceniałe(a)ś
0
0
@amorvertical <<<Wiesz dobrze że samo zadekretowanie zniesienie pańszczyzny nie było jednoznaczne z jej zniesieniem i w żadnej mierze nie zmieniało statusu pańszczyźnianego chłopa.>>> Owszem, samo zadekretowanie zniesienia pańszczyzny było jednoznaczne z jej zniesieniem, gdyż towarzyszyło mu przyznanie chłopom pełni praw obywatelskich i uwłaszczenie ich na uprawianej dotąd pańskiej ziemi, jak również likwidacja wszelkich obowiązków roboczych chłopów wobec danych panów. <<<Dalej był całkowicie zależny od pana>>> Nie, nie był w żaden sposób prawnie zależny od pana. <<<Dopiero komuna dała radę ziemiaństwu odebrać ziemię i trochę jej rozdać chłopom.>>> Reforma rolna zaczęła się już w latach dwudziestych, ale rzeczywiście dopiero komuna zrobiła to radykalnie - choć tylko po to, by za chwile próbować chłopom tę ziemię odebrać z powrotem i zagnać ich do kołchozów (co się jednak akurat w Polsce nie udało, w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych krajów "demokracji ludowej"). <<<Tak z 400 lat za późno żebyśmy mogli nadrobić zapóźnienia cywilizacyjne>>> Dość wygórowane wymagania i trudne do zrozumienia - toć w ogromnej większości państw świata pańszczyznę/niewolnictwo znoszono w tym samym mniej więcej okresie co na ziemiach polskich, tj. od końca XVIII do drugiej połowy XIX wieku. Dlaczego niby oczekujesz, że Polska miałaby wyskakiwać przed orkiestrę, i to aż o trzy wieki?? <<< i tak ponad 60% ludzi w 1989 roku mieszkało i pracowało na wsi.>> Zgodnie z danymi GUS, w 1990 ludność wiejska wynosiła 38,2% populacji i odsetek ten od tamtej pory jest mniej więcej stabilny, z niewielką tendencją wzrostową (istniejąca migracja robocza ze wsi do miast i za granice bilansowana jest "z górką" przenoszeniem się ludności miast na tereny wiejskie wokół nich). Pzdr
już oceniałe(a)ś
0
1
@kapitan.kirk <<Nie, nie był w żaden sposób prawnie zależny od pana>> Ty naprawdę tak na serio? Chłop nie miał kompletnie nic. Nie umiał pisać, czytać i nic nie umiał poza pasaniem świń i orką. Nawet nie wiedział, że był Polakiem. Bo od Polaków tylko dostawał w dooopę przez pokolenia. Trzeba było następnych pokoleń żeby jakoś wyrwać się z takiej nędzy. <<<Zgodnie z danymi GUS,>>>> W UK na wsi pracuje ok 4% społeczeństwa wytwarzając ok 8% PKB. I pokazuje skalę zapóźnienia w jakiej tkwimy do dziś.
już oceniałe(a)ś
0
0
"Gejowska orgia, splątane ze sobą męskie ciała w formie arabeski. ... Zależało mi, żeby tożsamościowa wystawa dotycząca mojego życia odbyła się w bloku." Ale w bloku czego?
już oceniałe(a)ś
0
0
Już po raz trzeci Stołeczna pisze o tym "Syrenie", a mnie po raz trzeci krew zalewa na promowanie tego popisu ignorancji! Otóż syrena płci męskiej nie jest niczym odkrywczym ani niezwykłym - nazywa się TRYTON i stanowi motyw nierzadko spotykany w sztuce. Może trzeba było najpierw zrobić "research" w mitologii greckiej na temat syren, albo chociaż wyszukać w googlu zanim się zacznie popisywać wątpliwą pomysłowością słowotwórczą. Sprawa druga - Warszawa była nazywana Paryżem północy nie bezzasadnie, ale ze względu na m.in. zbliżoną do Paryża zabudowę środmieścia, której dziś już oczywiście nie ma. Wystarczy choć raz być w centrum Paryża i poczytać (i pooglądać) trochę o architekturze przedwojennej Warszawy (polecam cykl "Warszawa nieodbudowana" w GW) żeby to zrozumieć.
już oceniałe(a)ś
0
0